home > interwievs

 

Fragment rozmowy Agaty Smalcerz z autorka o projekcie Przypadki Humanitarne

A.S.: Gdzie robiłaś te zdjęcia?
A.Ż.: W ośrodku chirurgiczno-rehabilitacyjnym w
Zakopanem

A.S.: Czy ona jest całkowicie sparaliżowana?
A.Ż.: Tak, nawet z trudem mówi

A.S.: A czy jest w pełni władz umysłowych?
A.Ż.: Oczywiście, wywalczyła nawet sobie zgodę na
uczęszczanie do normalnej szkoły, pisze poezje,
ale wszystkie czynności wykonuje za nią jej matka
A.S.: Ile mają lat?
A.Ż.: Stojąca 17, ta na wózku skończyła 15

A.S.: Niesamowite, to jest rodzina?
A.Ż.: Nie, po raz pierwszy spotkały się na tym planie
zdjęciowym

A.S.: Czy zgodziły się bez oporu?
A.Ż.: Jak najbardziej, ta dziewczyna niepełnosprawna poprosiła mamę, żeby wyszła, chciała się czuć niezależna.
Robiła uwagi, dowcipkowała, trwało to bardzo długo ze względu na powolność jej wysławiania się. Na
początku nic nie rozumiałam co mówi, po pewnym czasie zaczęłam odróżniać poszczególne wyrazy. Wcale
się nie krępowała, była bardzo szczęśliwa, wypytywała o wszystkie szczegóły.

Fragmenty wypowiedzi widzow

Osoba na wózku jest dla mnie bardziej skupiona, a ta stojąca jest drapieżna, jak zwierzę. To jest właśnie ciekawe z tą niesprawiedliwością natury, bo rzeczywiście z punktu widzenia człowieka zdrowego, który nie zastanawia się nad jakąś tam wędrówką dusz, to jest loteria.
¸

Piękno jest dla mnie czymś co bardzo łatwo i chętnie przyjmujemy, a brzydotę musimy odpowiednio umotywować, żeby ją zaakceptować i to właśnie widać na tych zdjęciach.
¸

O tym się myśli, ale tego się nie mówi i nie robi z reguły, to są złe sny, skomasowanie takich nieprzyjemnych znaczeń. Teza jest tu z góry zbyt szokująca, antyteza jest niemożliwa do wypowiedzenia.
Nie wiem, czy nie dojdzie do takiego zdarzenia, że ktoś zacznie się zastanawiać nad losem ludzi ułomnych, czy raczej nad tym, czy ty nie jesteś ułomna robiąc takie rzeczy.
¸

Na ogół agresja będzie skierowana do tej młodej dziewczyny i też do ciebie. Ty poruszasz ten temat, dlatego jesteś w odbiorze widza symbolem tej pięknej kobiety, a ludzie są tą kaleką na wózku. Ty zaczynasz o tym mówić, a ludzie chcą się odciąć od tego, nie chcą widzieć swoich słabości.
¸

Ta rozebrana dziewczyna bardzo podnieca, rozprasza, odciąga od ewentualnego zastanowienia się nad dziewczyną na wózku. Wiadomo, możliwy jest tylko akt ładnej kobiety — to jest coś pięknego, ale w tym momencie akt pięknej dziewczyny skonfrontowany z czyimś nieszczęściem zatracił sens epatowania pięknem.
¸

Nadajmy im imiona — stojąca to Jola, a na wózku Ola. Jola udaje, że się nie wstydzi, Ola ma jakiś tam problem, ale nie jest załamana, bo tego nie widać na jej twarzy. Nie uważam, żeby to była tragiczna sytuacja, one obie wyglądają jakby się bawiły tym zdarzeniem, takie dziewczęce wygłupy. Dla ludzi inteligentnych, wrażliwych, myślących to coś normalnego, u ludzi pospolitych takie zdjęcie może wzbudzać żal. W naturze ginie wszystko, co nieprawidłowe, cywilizacja utrzymuje to co jest przeciw naturze, ale moralnie słuszne.
¸

Kompletnie nic nie czuję, ten kontrast, ja rozumiem jakieś symboliczne znaczenie, ale konceptualizm w sztuce mnie nie interesuje.
¸

Może człowiek upośledzony, ale np. genialny umysłowo jest potrzebny cywilizacji, ale naturze nie.
¸

Ta sytuacja jest w porządku, pozytywna
— czy mógłbyś się w tej kalece zakochać?
— seksu bym nie uprawiał, ale w jej umyśle mógłbym.
¸

To zdjęcie wygląda bardzo dramatycznie, ta dziewczyna wygląda jak umierająca, ma bardzo wyrazisty gest do kamery, a ta stojąca jest obojętna, prezentuje swoje ciało bardzo klasycznie — to jest ogromne zderzenie między tymi postaciami, spięcie, bardzo dużo się dzieje.
¸

To są dwa światy, ale potraktowane równorzędnie, mają swoją indywidualną godność. Myślę, że dla obu dziewcząt ta sytuacja jest ciekawa. Widać, że dla tej kaleki nie jest to w żaden sposób bolesne, to dla niej przygoda, coś się dzieje, widać, że to bardziej ją ekscytuje, niż poniża. Obie spodziewają się co to będzie, mogłyby tak godzinami pozować do zdjęć. Ta stojąca dziewczyna odkrywa swoją zmysłowość.
¸

Gdyby ta stojąca dziewczyna nie była tak klasycznie ładna, czy nawet piękna, ta sytuacja nie byłaby tak jednoznaczna w wyrazie. Są to dwa bardzo typowe światy i tutaj odbieram je jako pewne idee. Jeśli się nie weźmie czegoś co jest bardzo reprezentatywne to idea się rozmywa.
¸

Pierwsze moje wrażenie było takie, że ta dziewczyna wcale nie jest chora, posadzono ją tutaj, żeby zamarkować sytuację, co świadczy o jej dobrym, naturalnym i akceptowalnym przez nią wpasowaniu się w to zdarzenie.
¸

Oba te światy mają swoją niezależną wartość, wyrażoną nie poprzez nasz wymuszony osąd moralny, ale ich własną rację. One się nie negują, ale również nie dowartościowują — istnieją constans, chociaż w zderzeniu ze sobą.
¸

To jest dowód, że na świecie nie ma sprawiedliwości, te dwie egzystencje przedstawiają racje subiektywne, bo obiektywnej nie ma, ale w takim ujęciu wyłania się pewna racja holistyczna.
¸

Tutaj jest przykład takiego założenia jak się obserwuje klasyczne przeciwstawności dobro — zło, jasność — ciemność, dwie przeciwstawne hipotezy, które tworzą całość.
Czy jesteś w stanie powiedzieć, że jasność jest lepsza od ciemności?
— no nie, wiadomo nie, chociaż czy ja wiem? Ja idę w jasność.